SCM Music Player.

Bohaterowie.

piątek, 26 grudnia 2014

Part 102.

– Dobrze. To ja przez ten czas może zrobię śniadanie…
No i jak powiedział tak się stało kobieta poszła się myć, a Sweeney szykował śniadanie, dziś zrobił po prostu kanapki z kilkoma dodatkami, a jedną kromkę chleba podzielił na pół i położył na ich talerzach, po czym nałożył na nia trochę dżemu z porzeczki. A picia zrobił herbatę z sokiem malinowym, po tym czasie jakim był u Pani Lovett bardziej był zorientowany co też takiego posiadała w kuchni.
Śniadanie zjedli razem, co każdemu smakował, w końcu Sweeney nie był człowiekiem, że kobieta miała mu usługiwać, tym bardziej, że w rezultacie sam mieszkał i jeśli sam by sobie czegoś nie zrobił, to chodziłby głodny całymi dniami. Po śniadaniu Pani Lovett poszła jeszcze po kilka rzeczy, które na dziś były jej potrzebne do potraw. 

A Sweeney przez ten czas postanowił zrobić makowiec i piernik, jednocześnie. Chciał by i on sam przyłożył się coś do tych świąt, bo pomoc kobiecie to nie to samo, rozrobienie czegoś od początku do końca. A że znalazł przepisy i wczoraj sprawdził czy są składniki, tak powoli zaczął przygotowywać ciasta. Jedno w rezultacie po pół godzinie było już w sporej okrągłej tortownicy i zaraz na koniec udekorował makowiec świątecznymi wzrokami z ciasta, na wierzch i włożył na odpowiedni czas do piekarnika.. 
Potem zajmował się piernikiem, nad którym trochę się namęczył bo ciasto było nie łatwe do wyrobienia, a Pani Lovett na dłużej zniknęła niż myślał, ale chociaż znalazł sobie zajęcie i dobrze mu szło. Do tego zostawił trochę ciasta piernikowego, na ciasteczka i ciasto przelewał w mniejsze foremki. A kiedy i drugie ciasto i ciasteczka wylądowały w piecu, tak zabrał klucze na pięterko i tam się udał, gdzie z komody, którą otworzył zaraz wyciągnął powoli prezenty dla Pani Lovett na co składał się fartuszek, który był ręcznie malowany z napisem, dedykowany jakby nie było Pani Lovett:
http://rlv.zcache.com.au/mrs_lovetts_meat_pie_emporium_apron-rfc2aad04128f475fba6d81e149e69130_v9wtf_8byvr_324.jpg Drugim prezentem była koszulka nocna, może bardziej awangardowa, niż codziennie, ale podobała mu się, była taka kobieca:http://bi.gazeta.pl/im/6/9899/z9899906K,Drozej---taniej--rozowa-koszulka-nocna.jpg Jeszcze jednym prezentem dla Pani Lovett były srebrne kolczyki z czerwonymi jak serce oczkami. Sweeney miał nadzieje, że Pani Lovett się spodobają, bo przecież nie znał jej tak bardzo: http://fc06.deviantart.net/fs70/i/2011/066/2/f/victorian_vampire_earrings_by_pinkabsinthe-d3b448n.jpg No i jeszcze kosmetyki, pozwolił sobie na wybór kwiatach zapachów, gdzie chyba godzinę czasu spędził nim cos mu się spodobało:http://www.pamperhampergifts.com.au/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/m/o/mor_cosmetics_marshmallow_dream_pamper_hamper.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.