SCM Music Player.

Bohaterowie.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Part 120.

Mężczyzna pierwsze co otwierał to spory pakunek w którym mieściła się piżama, którą zaraz oglądał, podobała mu się, bo w końcu miał tylko dwie, A ta będzie mu niezbędna. Uśmiechnął się na ten prezent i odparł.
– Zatem pomyśleliśmy o piżamkach hehe.. Ale bardzo trafny prezent, chyba przeszukałaś moją kiepską garderobę..
Ucieszony był z piżamki, bo wiedział, że bardzo mu się przyda, poza tym ta była nowa, a swoje miał już trochę takie, dość znoszone. Potem kolejny prezent jaki rozpakowywał był to płaszcz, który powoli wyjął z papieru i zaraz wstał, przyglądając się ubraniu.
– Mmmm… jaki klasyk. Bardzo ładny płaszcz, podoba mi się… teraz będę go nosił…! Tak… Pozwolisz, że przymierzę..?
Sweeney zaraz zakładał na siebie płaszcz powoli i spojrzał na Nellie uśmiechając się do niej delikatnie. Zapiął guziki i przeszedł się do lustra by przejrzeć się w płaszczu. Kobieta przyglądała się mężczyźnie cieszyła się, że póki co podobały mu się prezenty od niej, choć chyba najbardziej bała się, że zegarek mu się nie spodoba, a właśnie do tego zaraz miał dojść. Wyglądał tak dostojnie, poza tym nowy płaszcz, nowy materiał zawsze człowieka zdobił lepiej niż coś starego. Sweeney podszedł zaraz do Nellie i przysiadł przy choince, rozpakowując jeszcze jeden prezent. Nellie spoglądała na mężczyznę i oglądała tez i swoje kolczyki, lecz bardziej teraz interesowała ją reakcja Sweeney’a.
– A tutaj co jest hm..?
Nellie uśmiechnęła się i spojrzała tajemniczo.
– Zobacz sam. Mam nadzieje, że będziesz zadowolony.. Otwórz.
Po chwili Sweeney rozpakował z papieru pudełeczko i zajrzał do środka, gdzie był zegarek z białego złota. Aż zaniemówił z wrażenia, nie spodziewał się takiego prezentu.
– Zegarek..?
Wyjął go zaraz z pudełeczka i oglądał, aż założył na nadgarstek zegarek, jak z jednego ramienia zdjął płaszcz.
– Mmmm… szykowny.. bardzo ładny… I pewnie kosztowny.. hm..?
Spojrzał na Nellie kiedy uśmiechnęła się do niego szerzej, Sweeney był zachwycony prezentami, w końcu kiedy ostatnio coś dostał? Nawet nie pamiętał. A dziś bardzo go to ucieszyło, tym bardziej, że z każdego prezentu zamierzał skorzystać, już nawet dziś, nowa piżama, była w sam raz na dzisiejsza noc.
– Bardzo Ci dziękuję, cudowne… zegareczek.. i ubrania.. wszystko mi się przyda, dziś już jedno wykorzystam.. Piżamę rzecz jasna.. spać w płaszczu nie będę hehe. Dziękuję za prezenty.
Sweeney zbliżył się do Nellie i przytulił ją do siebie całując lekko jej policzek.
– To miły dzień… wieczór. Napijemy się czegoś dobrego..? Może zrobimy.. własnoręczny.. dobry poncz.. Taki drink.. z alkoholem..? Jest wieczór.. są święta, coś nam się należy.. chodź.. Po majstrujemy w kuchni.. Obiecuje się nie upić.. i trzeźwo trafić na kanapę hehe.. Żartuję.. Ale to nie będzie wódka, czy coś w tym rodzaju, by zwalić z nóg.. Ale może trochę rumu.. Kupowałem rum… na pewno jest w barku..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.