SCM Music Player.

Bohaterowie.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Part 121.

Nellie uśmiechnęła się do Todd’a cieszyła się, że mogli pobyć razem w te święta, a propozycja zrobienia ponczu, spodobała się jej w końcu, drinków jeszcze takich za bardzo nie robiła.
– Napijemy..? A owszem.. Hm… tak, możemy się napić. Hm.. kupiłeś rum.. och dobrze, spróbujmy.. dawno piłam rum.. ale nie jest zbyt mocny..?
Sweeney zastanowił się na chwilę i odparł do kobiety, kiedy zaraz przeszli do barku po rum, który wyciągnął z półki i pokazał kobiecie.
– O! Tego się napijemy, znaczy nie tak jak piraci.. ale tak troszeczkę.. Kupiłem w porcie, ale nie jest zbyt mocny.
No i tak zaraz podchodząc do blatu kuchennego Johnny naszykował tak naprawdę mniejszy garnek, gdzie wlał zaraz nieco rumu, choć po łyczku się napili z jednego kieliszka zaraz, że Sweeney przez chwilę z Nellie nie mogli powiedzieć słowa i szepnął.
– Nie jest tak bardzo mocny.. no może troszeczkę hehe..
Sięgnął po puszkę brzoskwiń i kroił je zaraz w kostki, przy czym pomagała mu kobieta. Tak samo zrobili z pomarańczami, A potem wszystko Sweeney sokowirówką, lepszej generacji jaką miała Pani Lovett wyssał można powiedzieć sok z owoców i przelał do garnka. Starł też nieco cynamonu i dołożył do ich mikstury. Spojrzał na Panią Lovett ze spojrzeniem.. ”Coś nam z tego wyjdzie.. spokojnie..” No i zaraz dodali jeszcze trochę soku z pomarańczy, Sweeney wycisnął sok z limonki ale nie cały i dodali do tego jeszcze nieco rumu. Czemu kobieta przyglądała się z uwagą jak mieszał łyżką wazową w garnuszku, po czym odparł.
– Ale jak upiję nas, to nie będziesz rano miała mi tego za złe.. i nie wyrzucisz mnie..? Kobieta przejęła od Sweeney’a łyżeczkę. Zaraz Sweeney całość wymieszał dodał do tego nieco pokrojonych owoców i po chwili przelewał w takie spore szklaneczki i jedną podał Nelli po czym stuknął ze swoją i napili się łyczek. Poncz nie był mocny, był może troszeczkę kwaśny, ale rum tą kwasotę trochę zabijał.
Czemu kobieta przyglądała się z uwagą jak mieszał łyżką wazową w garnuszku, po czym odparł.
– Ale jak upiję nas, to nie będziesz rano miała mi tego za złe.. i nie wyrzucisz mnie..? Kobieta spojrzała w swój napój i nawet jej to zasmakowało, czym nieco się delektowała.
– Mmmmm… ma ciekawy smak muszę przyznać.. Och Sweeney.. Nie wiem czy jutro bym pamiętała cokolwiek, jakbyśmy się upili.. bardzo dobre… Nie to, że jestem fanką alkoholu, lecz to jest dobre, poza tym jest tu też trochę owoców..
Zaraz oboje udali się z powrotem do salonu, gdzie przysiedli sobie na kanapie, gdzie dziś było uprzątnięte z łóżka Todd’a, no a przynajmniej póki co kiedy jeszcze nie szli spać.
– Podobają Ci się prezenty ode mnie hm..?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.