SCM Music Player.

Bohaterowie.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Part 53.

Odsunął się i poszedł do stolika przy którym siedział, sięgnął po swój płaszcz i zaraz założył go na siebie, a widział już sylwetkę Pani Lovett, która mimo tego, że przyprowadziła ją tu przyjaciółka była znacznie niezadowolona tym przyjściem do tego miejsca i mówiła.
– Isabel.. ale co jest takie ważne, co mam zobaczyć.. co Pan Todd.. chyba nie przyprowadziłaś mnie tutaj bym patrzyła na to co robi tutaj..?! Co mnie to interesuje, ma swoje życie… – Isabel zaraz wykrzyczała niemal głośniej bo już nie mogła tego ukrywać poco tu są.
– Nellie.. nie chodzi o Pana Todd’a..! Byś zobaczyła co robi, masz mnie za głupią.. to on chciał byś tu przyszła… myślisz, że gdyby się tu z kimś zabawiał namówiłby mnie na zabranie Cię z domu…?! Zastanów się.. chciał byś coś zobaczyła.. ale na Boga nie jego... Poza tym Sweeney chyba już poszedł… Nie był tu poco Ci się wydaje. Rozmawiałam z nim, spotkał się tu ze swoją kuzynką, bo dawno się nie widzieli, mam kontynuować dalej, że rozmawiali o starych czasach..? On nawet nie był zachwycony tym miejscem na spotkanie z kuzynką… Och Nellie.. Chodź..! – Isabel pociągnęła do pomieszczenia Nellie, Sweeney jeszcze chwilę tu był, chciał po prostu cichaczem wyjść, ale minęliby się w drzwiach, więc wolał chwilę zaczekać.
A tym samym William dobrze zabawiał się z pracownicą klubu, kiedy ich czułości sięgały czułych pocałunków, a mężczyzna trzymał dłonie na pośladkach płci pięknej. Sweeney w tym czasie powoli wycofywał się z pomieszczenia, choć wzrokiem omiotła go Isabel na którą spojrzał i wzrokiem podziękował jej, że przyprowadziła tu Nellie.
Isabel zaraz odezwała się do swojej przyjaciółki, gdy ta właśnie ujrzała swojego przyszłego i raczej już niedoszłego męża, z obcą kobietą, którzy byli w sytuacji dwuznacznej. Jej usta aż się lekko rozchyliły, z początku tylko patrzyła jak William oszołomiony jest kobietą, alkoholem. A Sweeney w tym czasie wyszedł z klubu, choć przy wyjściu zaczepiła go jakaś tancerka, lecz grzecznie podziękował jej za usługi i powoli wyszedł na ulicę odetchnąć. Ten odór alkoholu, duszności przyprawił go lekko o mdłości, że stanął przy ścianie budynku i jak nigdy poza pracą sięgnął po papierosa i go zapalił, po czym powoli ruszył w kierunku swojego miejsca zamieszkania. Isabel zaraz odezwała się cicho do Nellie przy jej ramieniu.
– Teraz rozumiesz poco tu jesteśmy..? Sweeney, chciał Cię uratować przed tym niefortunnym małżeństwem.. Rozumiesz..? Nawet nie wiedziała, że ślub bierzesz... brałaś… Rozumiesz czemu mnie wysłał po Ciebie..? Wiedział, że go wygonisz, że mówi bzdury, ale moim zdaniem powinniście ze sobą porozmawiać… Pracowaliście tyle lat ze sobą. Mieszkał u Ciebie, Nellie.. Sweeney’owi nie jesteś obojętna… czuję to, lecz on chyba nie za bardzo wie, jak Ci to powiedzieć… - Zamilkła zaraz kiedy czuła, że Nellie wpada w coraz większą furię w oczach, nie poprzez słowa przyjaciółki, ale tego co widziała na własne oczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.