SCM Music Player.

Bohaterowie.

wtorek, 23 grudnia 2014

Part 62.

W końcu wątpił, że po takim czasie, kobieta nadal do niego coś czuje, ale wolał sobie wmawiać to, że jeszcze wszystkie świeczki dla niego nie zgasły. Zaraz wyciągnął dłoń z ciastkiem w folii ze wstążeczką w stronę kobiety i uśmiechnął się kiedy przejął od niego ten mały podarunek.
– Wiem, że dziś już jest późno i niebawem wszystko zamkną, ale jutro.. po pracy? Mógłbym tu wpaść i Cię nieco oderwać od sklepu? – Kobieta popatrzyła na Sweeney’a w głębi duszy wiedziała, że nie jest już tym samym mężczyzną, którego poznała na początku, lecz znów przeszła jej przez myśl Lucy, zmarła żona mężczyzny. Lecz mimo to wyobraziła sobie, co by było gdyby wybranka Sweeney’a pojawiła się nagle, ale zaraz z jej zamyślenia wyrwał ją krzyk dziecka na ulicy, jak rozpaczało przy jednej wystawie, a przez uchylone okno doskonale było to słyszalne.
Spojrzała na Sweeney’a który osłodził herbatę jedną kostką cukru i nieco wymieszał łyżeczką napój, a zaraz jego spojrzenie z nadzieją spojrzało na płeć piękną, która zastanawiała się co miała mu powiedzieć. Nie mogła wiecznie patrzeć na przeszłość, poza tym Todd do niej przyszedł, podarował różę, teraz słodkiego ciastka, nie mogła mu niczego zarzucić. Równie dobrze mógł siedzieć w swojej kawalerce lub umówić się z jakąś kobietą, a przecież przyszedł do niej. W końcu kobieta odezwała się do niego spokojnym tonem głosu, po spojrzeniu na słodki prezent i różę w wazonie.
– Dobrze, dobrze. Zgoda. Możesz jutro do mnie przyjść po pracy, jak nieco odpoczniesz. Dobrze? – Sweeney w duchu cieszył się jak dziecko na słowa kobiety, a na zewnątrz, przytaknął kobiecie i uśmiechnął się kącikiem ust. Spędził z Nellie miło wieczór, tak naprawdę czas biegł nieubłaganie, że mężczyzna około godziny pierwszej w nocy dopiero opuścił dom jak i sklep Pani Lovett, choć oferowała mu nocleg, ale nie miał przy sobie narzędzi do pracy na jutro i potrzebował jeszcze zabrać nowy zestaw brzytew jaki odebrał dziś po pracy dla szefa w jednej fabryce.
(…)Kolejnego dnia w pracy Sweeney miał urwanie głowy, odkąd przyszedł do pracy tak była kolejka do niego, jedyne co przychodziło mu do głowy to, to że dziś był koniec tygodnia, piątek. Dlatego było tylu chętnych do golenia. Mimo to wcześniej czegoś takiego nie było, ale chyba to wszystko przez zbliżające się święta. Właśnie na jego fotelu zasiadł mężczyzna, około 30 lat, którym Sweeney po chwili się zajął, nucił sobie piosenkę świąteczną tym razem, aż w którejś chwili do zakładu wbiegła żona klienta mężczyzny i zaczęła krzyczeć na męża.
– Znów robisz się na bóstwo..? – Mężczyzna spojrzał kątem oka na żonę i nie rozumiał o co jej chodzi, lecz kiedy pokazała mu chustkę z odciśniętymi ustami na materiale, kiedy zbliżyła do jego oczu, że aż Sweeney przerwał dalsze golenie na moment.
– Co to ma być pytam się..?! Co..? Golenie, nowa, koszula, wychodzenie z domu, miałeś się zająć dziećmi.. a Ty mi gadasz, że dorabiasz wieczorami..?! Żartujesz sobie ze mnie?! Dorabiasz..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.