SCM Music Player.

Bohaterowie.

wtorek, 23 grudnia 2014

Part 89.

– Obaj patrzyli na niego jak mumie, a golibroda oddalił się, wszedł jeszcze do sklepu nucąc sobie kolędy i tak szczerze mówiąc, miał gdzieś co pomyślą sobie o nim dwaj mężczyźni. W sklepie kupił kilka produktów, zaszedł jeszcze po drodze, do kolejnego sklepu, gdzie przyuważył coś ciekawego na wystawie i kiedy wszedł zaraz kupił.
Po czym wracał już do sklepu Pani Lovett, dziś akurat było zamknięte dla klientów, więc wpuściła tylko jego i zaraz zamknęła za nim drzwi. Sweeney podszedł do blatu, w kuchni i zaraz położył zakupy na stole. Kobieta zbliżyła się i spojrzała na Sweeney’a, który wyciągał pudełko z jednej torby papierowej.
– Kupiłem filiżaneczki.. świąteczne.. dwie, jedną dla Ciebie a drugą dla mnie.. poza tym można ich użyć jako misek są dość duże.. ładne..? – Rozpakował pudełko i pokazał kobiecie miseczki jakie zakupił:http://ws2-media2.tchibo-content.de/newmedia/art_img/MAIN_ALT_HD_4-IMPORTED/4276306b1b0dc852/2-jumbotassen.jpg - I kupiłem płytę z kolędami.. mogę włączyć..? No i produkty, które chciałaś… - Kobieta uśmiechnęła się na widok miseczek bardziej jej się podobały i podobało jej się to, że jedna będzie należała do niej, a druga będzie dla Sweeney’a. – Zaraz wyjął tez i płytę i włączył ją, w urządzeniu odpowiednio i rozbrzmiewał po sklepie i domu głos jak muzyka „Jingle Bells”. Podszedł też do garnków, gdzie kobieta szykowała tez i farsz do pierogów i nieco ukradł na łyżeczkę i spoglądał na ciasteczka, które rano z nią piekł i patrzył jak takie dziecko na matkę.
– Mogę..? Tylko jedno.. – Nellie zaśmiała się i przytaknęła Sweney’owi nadal nie mogła się nacieszyć tymi ślicznymi miseczkami które kupił. Były cudowne i pomyślała, że ślicznie by wyglądały na ich świątecznej kolacji. Kobieta zaraz odłożyła miseczki z boku widziała, że Sweeney jest głodny w końcu od śniadania nic nie jadł, a było już trochę późno, tym bardziej, że trochę dziś go wysyłała po zakupy, więc biegał od sklepu do sklepu.
Sama troszkę podjadała w kuchni, jak coś robiła i czuła się najedzona. Zatem zaraz na miseczkę od zupy nałożyła Sweeney’owi nieco farszu, bo wiedziała, że i tak jest go dużo, do tego dołożyła mu małych kluseczek i kawałek mięska, kiedy Sweeney zdejmował z siebie okrycie wierzchnie.
– A teraz zjedz coś porządnego.. jak się czujesz dzisiaj..? Do świąt zostało nam.. z trzy dni.. A ja nawet prezentu dla Ciebie nie kupiłam..! – Sweeney rozpakowywał zakupy, zapas mąki, przypraw, czy innych słodkich i niesłodkich rzeczy, jak choćby i ryby czy mięso. Niebawem przysiadł obok kobiety i zabrał się za jedzenie.
– Dziękuję. Dobrze się czuję. Nie przejmuj się tak mną.. Tak, święta już niebawem.. Prezent…? Mnie wystarczy, że spędzę z Tobą święta, to jest dużym prezentem… - Jadł spokojnie posiłek i prze okazji jeszcze gdy przerywał wycinał z ciasta foremkami kilka wzorów na ciastka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.