SCM Music Player.

Bohaterowie.

wtorek, 23 grudnia 2014

Part 90.

– Ale Ty na pewno coś kupiłeś… jakby to wyglądało, żebym ja nie miała nic dla Ciebie.. jutro pójdę i poszperam po sklepach… na pewno coś kupię… - Kobieta zabierała się za dalsze robienie ciastek, kolejną już dziś porcje, ale Sweeney na chwilę przyciągnął ją do siebie i trzymał za dłoń, a zaraz wskazał na krzesło by na nim usiadła.
– Nellie.. spokojnie.. do niczego się nie goni.. poza tym Ty czy ja.. nie oczekujemy tu gości prawda..? Sama powinnaś odpocząć.. i na dziś już starczy tego przebywania w kuchni… obiecaj mi to.. bo inaczej zamiast odpoczywać w święta.. to Ty będziesz chora. I zamienimy się miejscami.. A ja chciałbym byś się dobrze czuła… dlatego na dziś dokończymy ciastka… farsz…do pierogów… i tak już część zrobiona, poczeka do jutra.. dziś tylko ciastka.. dobrze..? Nie mów, że nie.. bo się obrażę. Nie możesz całe dni w kuchni być, trzeba trochę odpocząć. A jutro spacer po sklepach dobrze Ci zrobi. Zobaczysz. Kluseczkę..? – Sweeney pokierował na widelcu kluseczkę ze swojego talerza do ust Nellie, która tak naprawdę nieco zjadła obiadu ze Sweeney’em i było im przyjemnie, tym bardziej, gdy ze śmiechu Todd nie potrafił utrzymać widelca do ust kobiety.
– Panie Todd.. nie umie Pan utrzymać widelca w ręku.. – Napił się zaraz nieco napoju z kubka i spojrzał na Nellie i odparł.
– Dolałaś tu Ginu..? Nic dziwnego, że nie umiem utrzymać widelca.. hehe.. ale dobre prawda..? Kiedyś Ci przyniosę przepisy mojej mamy… i zrobimy coś dobrego.. A teraz jeszcze troszkę farszu.. tylko zbliż się i bez śmiechu.. hehe. – Choć jemu było zabawnie, że aż kobietę przyciągnął na swoje udo, gdzie przysiadła, faktycznie wlała mu nieco Ginu do napoju, po to by się rozgrzał. Todd nie był pijany, ale można było powiedzieć, że chciał stłumić wydarzenie, które dziś miało miejsce na ulicy. Lecz nie chciał psuć tego wieczoru jakby powiedział kobiecie o Turpinie i jego sługusie. Odruchowo pocałował Panią Lovett w policzek i obejmował jedną dłonią, to było tak bardziej z sympatii do niej.
– Poza tym bardzo dobrze… już czuję ten przedsmak świątecznych potraw… A najbardziej… zupę grzybową, pierogi.. i wszystkie słodycze.. hehe..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.