SCM Music Player.

Bohaterowie.

niedziela, 28 grudnia 2014

Part 115.

Sweeney puknął delikatnie swoim kolanem, kolano Nellie na znak by nie zagłębiała się czasem w szczegóły tego co się stało, bo Adams była jej najbliższą przyjaciółką, ale pewne rzeczy wciąż niestety należało ukrywać.. Na twarzy przyjaciółki pojawiła się ulga.
- Naprawdę..? Boże, tak się cieszę.. A cóż takiego się wydarzyło..?
Napiła się w oczekiwaniu na odpowiedź. Lovett spojrzała na Todd'a i znów na przyjaciółkę.
- Po prostu.. jest jak jest.. cieszmy się obecnym stanem... że nikt nie będzie nam już zatruwał sobą życia.. Najlepiej zapomnieć, że taki człowiek w ogóle pojawił się na naszej drodze, choć wiele przeżyliśmy w związku z tym. Tak będzie najlepiej.
Uśmiechnęła się do niej lekko. Czuła się źle z tym, że nie mogła powiedzieć jej całej prawdy.. ale niestety.. Isabel wbrew temu kim dla niej była, nie wiedziała wielu rzeczy o tym, co było jej i Pana Todd'a sposobem na zarobki i nie mogła się tego nigdy dowiedzieć. Sweeney upił napoju w duchu ciesząc się, że Nellie nie puściła pary. Adams wtedy odezwała się do niego.
- A Ty, Sweeney.. jak się trzymasz..? Rana się już wygoiła, hm..? Gdyby coś, pamiętaj, że mam znajomości w szpitalu..
Mężczyzna przesunął palcem po miejscu w którym został ugodzony.
- Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Z początku było strasznie. Dziękuję Isabel.
Delikatnie uśmiechnął się do niej. Może liczyła na to, że powie coś więcej, nie wiedział, ale w dalszym ciągu nie był jakimś wylewnym człowiekiem i to musiało jej wystarczyć. Zapanowała cisza. Wreszcie kobieta przeszła do tego po co tu właściwie przybyła. Gdy zaczęła składać życzenia pozostała dwójka również wstała.
- Chciałabym Wam przede wszystkim życzyć zdrowia, bo bez niego nic nie ma, a gdy jest, jesteśmy w stanie dokonać wszystkiego.. Szczęścia, byście nie ulegali urokom naszego czasem do reszty ponurego miasta.. więcej śmiechu i radości z codziennego życia. Sukcesów w życiu zawodowym. Nellie.. żeby sława Twojego sklepu rozniosła się po całym Londynie.. Sweeney.. również rozgłosu o Twoim talencie, dużej ilości dżentelmenów do golenia.. najlepiej bycia własnym szefem. Miłości.. gorącej, pięknej.. której oddacie się w pełni.. I nie zapominajcie, że być może każde z Was ma obok siebie kogoś po kim nawet może nie spodziewać się pewnych rzeczy.. Wszystkiego co najlepsze kochani!
Uściskała z osobna Panią Lovett i Pana Todda. którzy zaraz również złożyli kobiecie życzenia. Dopiła swoją kawę, zostawiła im ciasto, które specjalnie zrobiła i opuściła sklep, ponieważ spieszyła się na ostateczne świąteczne zakupy no i wciąż miała wrażenie, że przerwała im w czymś.
- Do zobaczenia, wesołych świąt.
Pani Lovett zamknęła za nią drzwi i jeszcze przez jakiś czas spoglądała przez okno póki kobieta nie zniknęła. Sweeney ucieszył się, że znów byli sami i nikt tego nie zakłócał. Nellie zaraz zaczęła krzątać się po kuchni. Musiała jeszcze pozmywać pozostałości po wczorajszym otwarciu.
- Zaraz przygotuję nam śniadanie, musisz chwilkę poczekać..

2 komentarze:

  1. Jestem wytrwałym czytelnikiem i czytam dalej, mam dość mało wolnego.. ale na czytanie paru blogów jednak trochę czasu znajduję :) Rozdziały nie sa zbyt długie, wiec raczę sobie czytać co jakis czas chociaż jeden ^^
    / Czytelniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To miło z Twojej strony. Cieszę się, że przynajmniej ktokolwiek zaczyna czytać tego bloga i dawać o sobie znak. To jest ważne, napisać choć słowo, to bardziej motywuje, niż jakiś szept, że ktoś zamierza czytać, a tak naprawdę nic nie ruszył. Rozdziały tutaj jeszcze nie są takie długie, ale potem troszkę się to rozbudowuje. :) W każdym razie zachęcam do dalszego czytania. Pozdrawiam. Pan Todd.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.