SCM Music Player.

Bohaterowie.

środa, 4 lutego 2015

Ogłoszenie od autorów.

Ubolewamy nad tym, że ostatnio zaszły pomiędzy nami, autorami pewne problemy i jesteśmy zmuszeni, na razie przerwać kontynuację bloga. Jako osoby, które jeszcze nie tak dawno bardzo dobrze współpracowały ze sobą, teraz nie jesteśmy w stanie się porozumieć. Jest nam przykro z tego powodu, lecz Pan Todd i Pani Lovett w rzeczywistym świecie nie mogą dojść ze sobą do porozumienia. Potrzebują wytchnienia. Liczymy, że wybaczą nam to czytelnicy, czyli Wy. Choć jest Was tak mało, że jeszcze bardziej nam przykro. Motywacja Pana Todd'a i Pani Lovett nieco uciekła na strych i nie chce wyjść. Dlatego zawieszamy chwilowo bloga. Liczymy, że możemy liczyć na Wasze pisemne wsparcie i dacie nam siłę, by przetrwać te ciężkie chwile. 
A Pan Todd i Pani Lovett, wkrótce sie pogodzą i wrócą tutaj z nową siłą i magią jaka w nich została uśpiona. Dziękujemy za wyrozumiałość i wszelkie dobre słowa. Przepraszamy za obecną sytuację.

4 komentarze:

  1. Spokojnie ;] Naprawcie konflikty itd. i zacznijcie dopiero wtedy pisać :* Czytelnicy poczekają ;]
    Zapraszam: http://wikis-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Liczę, że się pogodzicie i blog dalej zacznie działać. Smutno jak tu nic się nie dzieje, a oboje piszecie z rozmachem i stylem. Panie Todd niech się Pan pogodzi z Panią Lovett, a Pani z Panem z Toddem. Szkoda życia na kłótnie i tego co tu stworzyliście. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że moja uwaga co do stylu pisania pomogła, bo blog wygląda lepiej, a oczy przy czytaniu się nie męczą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wracajcie tutaj szybko. Chcę wiedzieć co dalej się stanie. Czy Sweeney zabierze Panią Lovett do swoich rodziców? Nie można się wiecznie gniewać. :-*

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.