SCM Music Player.

Bohaterowie.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Part 122.

Powiedz jak z czymś nie trafiłem.. Nie znamy się tak bardzo, pod względem robienia sobie prezentów. Prawda?
Nellie pogładziła Todd’a po kolanie i puściła do niego oczko odwracając się na kanapie bardziej przodem do Sweeney’a i podłożyła sobie pod plecy poduszkę bo akurat siedziała tak przy jednym podłokietniku. Upiła łyk ponczu odezwała się do Sweeney’a.
– Oczywiście! Wszystko mi się podoba. Hm.. jest w tym racja, ale trafiłeś, bardzo mi się wszystko podoba. A Tobie, Sweeney?
Mężczyzna spojrzał na płeć piękną i przytaknął do kobiety.
– Cieszy mnie to bardzo, ale to bardzo. Tak, ja jestem zadowolony. Piżamy mam tylko dwie, teraz będzie trzecia. Zegarek, mój akurat.. przystaje z godziny na godzinę.. i czasami nie do końca wiem, która już jest, jak kogoś o to nie zapytam. A płaszcz, na pewno jest cieplejszy od mojego starego, więc na taką pogodę jak teraz, mróz, nieprzyjemny ziąb przyda się w sam raz. Bardzo dziękuję.
Nellie uśmiechnęła się na słowa Sweeney’a no i przede wszystkim cieszyła się z tego faktu, że Sweeney niczym jak dla niej, pozbył się człowieka, którego zaczynała się coraz bardziej bać. Popijali sobie poncz, Sweeney poszedł też na chwilę do kuchni i przyniósł nieco ciasteczek i po kawałku dla nich ciasta, by mogli sobie zjeść. Zatem też nieco sobie zjedli, rozmawiając ze sobą, tym bardziej, że w tle było słychać muzykę z płyty winylowej, więc nie było tak głucho.
– Święta są miłe, można trochę odpocząć, do tego co otacza codzienność, szkoda, ze to trwa tylko kilka dni i znów trzeba wrócić do rzeczywistości… Więcej chyba zajmują przygotowania niż całe święta? Ale chyba każdy najbardziej oczekuje prezentów.. Pamiętam jak byłem małym chłopcem i raz na gwiazdkę dostałem misia, pluszowego. Nie byłem nim zachwycony. Wcześniej pokazywałem rodzicom misia na wystawie, mówiłem, że chce by miał taką krawatkę niebieską, a ten miś miał czapkę na głowie, taką jakby kierowcy dyliżansu. Misie się różniły od siebie, a moi rodzice niekoniecznie dobrze mnie słuchali, a misie były chyba w takiej samej cenie. Widzisz, prezent troszkę nie wyszedł. No ale i tak nie przyznałem się, że to inny miś był moim Gwiazdkowym.
Kobieta słuchała Sweeney’a, kiedy nieco opowiadał jej o świętach z rodzicami, z misiem opowieść spodobała się jej, że Sweeney jako dziecko nie był zachłanny i nie rozpłakał się z powodu dostania innego misia niż sobie wymarzył.
– A co z misiem w sklepie, ktoś go kupił? Pamiętasz jeszcze jakiś prezent z dzieciństwa? Sweeney zastanowił się przez chwilę i podrapał po swojej brodzie po chwili odpowiadając.
– Co z tamtym misiem.. hm… Pamiętam, że któregoś dnia… a miałem wtedy może z 8 lat.. Sprawdziłem swoją skarbonkę, trochę do tego misia mi brakowało. A na wystawie ciągle był, ale bałem się, że w końcu ktoś go kupi i przepadnie mi ta okazja, nie potrafiłem go przepuścić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.