SCM Music Player.

Bohaterowie.

niedziela, 21 grudnia 2014

Rozdział drugi II. Nowe życie Pani Lovett z jej miłością. Part 13.

Will popatrzył na płeć piękną i odezwał się do niej. - Chciałbym Cię jutro gdzieś zabrać, to część mojej niespodzianki. Nie możesz cały czas przebywać w tym miejscu. Wydaje się być zbyt przygnębiające. - Nellie westchnęła niczym jakby nieco znudzona.
- Masz rację, można tu popaść w niemałą depresję. Czasem trzeba mieć kontakt ze światem.. Ciekawi mnie tylko jedno... - Will po chwili dodał. - Nie wyjawię Ci niespodz...
- Kobieta zaraz zabrała głos mówiąc jakby w zamyśleniu. - Dziwi mnie jak szybko odkryłeś jakim miejscem potrafi być Fleet Street. Źle się tu czujesz, czy..? - Will spoglądając na swoją partnerkę kontynuował. - Ta nasza sprzeczka, Pan Todd.. pozytywne to miejsce nie jest...
- Nellie uniosła jedną brew dodając. - Nie polubiłeś go zbyt, hm..? Nie jest zbyt wdzięczną postacią, wiem, ale przy zapoznawaniu się prawie nie skoczyliście sobie do gardeł. Coś się stało..? - Mężczyzna mówił dalej jakby nieco w zazdrości, która przewijała się w jego głosie.
- Kiedy się zjawiłem, uśmiechałaś się do niego, tak pięknie.. Myślałem, że naprawdę w czymś przeszkodziłem... - Nellie zaśmiała się lekko, ale tylko przez moment.
- Ja i Sweeney..? Nawet nie wyobrażasz sobie jakie to absurdalne. - Zaśmiała się znów, likwidując gulę w gardle. Zorientowała się też, że nie powiedziała na golibrodę per pan.
- To nigdy nie miało i nie będzie mieć miejsca.. - Pokiwała głową jakby próbując się jeszcze co do tego przekonać. Z jednej strony czuła triumf nad wyleczeniem się z Todd'a, a równocześnie rozżalenie, że jednak do niczego nigdy nie doszło.. Mieszkając z Willem łatwiej było jej ignorować przeszłość. Teraz będąc w miejscu, które ściśle się z nią wiązało, przychodziło to trudniej.
- Musisz mi uwierzyć, słyszysz..? - Will przytaknął kobiecie skinięciem głowy.
- Oczywiście, Skarbie. - Choć czuł, że coś jest nie tak. Zachowanie Todda mu się nie podobało, był podejrzany, zamierzał obserwować go jeśli tylko by się tutaj zbliżył, a Nellie odpowiedziała. - W takim razie cieszę się.. A teraz wybacz mi, to był ciężki dzień i chciałabym wreszcie odpocząć. - Udała się do łazienki zmyć z siebie dzisiejszy dzień. Spędziła trochę czasu w kąpieli po czym udała się spać z nadzieją, że Pan Todd znalazł sobie nocleg, że nie okłamał jej mówiąc o nim po to by szybko spełnić jej żądanie. Wciąż rozmyślała o nim więcej niż powinna. Gdy jednak dochodziło pomiędzy nimi do interakcji okazywała się być jak on, zamknięta w sobie i ponura. Poza jego towarzystwem jej skorupa pękała. 

Teraz, kiedy wszystko się skończyło mogła wreszcie zacząć inne życie, małe było prawdopodobieństwo, że jeszcze kiedykolwiek zobaczy Sweeney'a. Londyn kojarzy mu się źle więc pewnie jest już w drodze, być może na statku, na pewno w każdym innym kierunku świata, byle daleko stąd.. Z takimi właśnie rozważaniami zapadła w sen.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.