SCM Music Player.

Bohaterowie.

niedziela, 21 grudnia 2014

Part 20.

Todd uśmiechnął się i przystąpił do działania, nakładając krem na twarz William’a, lecz nie patyczkował się i nie kładł go jakoś iście artystycznym ruchem, tylko neico po złości, lecz tak by William nie mógł na niego naskarżyć szefowi, bo co by miał mu do zarzucenia, że źle kładzie krem? A chyba raczej na ulicy nie chciałby się pokazać w kremie na twarzy, tym bardziej kwiaciarce? Todd uśmiechnął się kącikiem ust na swoje arcydzieło na twarzy William’a, po czym zaraz sięgnął po brzytwę i przystąpił do działania. Nie był podczas golenia zbyt milusi, bo troszkę robił go gwałtownie, ale z precyzją, by mężczyźnie nie zrobić krzywdy, a poza tym nie chciał podpaść Pani Lovett, by potem nie przyszła do niego na skargę. Will trzymał się fotela, jakby zaraz miał z niego spaść, albo wystrzelić, a Todd pochylił się nad jego uchem i odparł gdy wycierał brzytwę o ręczniczek, który miał zaczepiony o swój pas przy czarnym fartuchu.
– Spokojnie, nie ma czego się bać… - Po ostatnim przesunięciu ostrą brzytwą po policzku /William’a i wytarciu jego twarzy nowym ciepłym ręczniczkiem, odparł do mężczyzny, który był dość małomówny.
– Gotowe.. 10 funtów. – William zmarszczył czoło i niemal warknął kiedy wstawał z fotela, cena widać nie podobała mu się i zaraz fuknął. – Co tak drogo?! !0 funtów, golenie..?! – Todd westchnął i dodał.
– Wszelkie reklamacje proszę zgłaszać do szefa, ja nim tu nie jestem. Poza tym chyba pierw sprawdził Pan cennik, nim Pan zgodził się na usługę, wykonaną przeze mnie, hm…? – William wiedział, że teraz to sobie może tylko krzyczeć, no i wyciągnął pieniądze i zaraz wręczył Todd’owi 10 funtów i szybko opuścił lokal, zakładając już na zewnątrz swój płaszcz. Todd zaś spojrzał na niego przez szybę i przysiadł za biurkiem, gdzie w notes wpisał usługę golenia i włożył do kasetki 10 funtów.
W trakcie czasu, jakiego wracał William do sklepu Pani Lovett, wpadł na iście „genialny” pomysł. Chciał uprzykrzyć życie Todd’a, jego obecność w mieście zdenerwowała go, że postanowił zatrzymać się ku jednej bramy. Obejrzał się w szybie sklepu, która była z boku, no co prawda musiał przyznać, Todd świetnie golił, nie było jakiś nie dociągnięć. Lecz postanowił popsuć opinie Pana Todd’a przynajmniej w oczach Pani Lovett, by ich skłócić ze sobą. Na co uśmiechnął się sam do siebie jak z diabelskim wyrazem twarzy, a zaraz wyjął ze swojego portfela, kawałek ostrego kawałeczka, po opakowaniu kilku tabletek na ból głowy, przy czym na szyi, zrobił sobie z dwa nacięcia, z czego zaraz popłynęło nieco krwi. Wziął chusteczkę, by ją nieco zakrwawić i z dumą na swój pomysł wracał do sklepu Pani Lovett.
Tam zaraz wpadł, kiedy Pani Lovett właśnie wyjmowała swoje wypieki z pieca, na co mruknął do niej, nie bacząc, że w ogóle było kilka osób w sklepie, ale chciał zrobić po prostu złą opinie Todd’owi. Do tego jeszcze bardziej rozmazał krew, jaką miał na szyi by uwydatnić problem jego zacięcia.. – Kochanie… Patrz… zobacz co mi zrobił ten Todd..! Zaciął mnie…!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.