SCM Music Player.

Bohaterowie.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Part 46.

- Uśmiechnęła się do Nellie lekko po czym jeszcze dodała..- Proszę wejść, chyba ma Pani jakąś sprawę.. - Cofnęła się w drzwiach by przepuścić Panią Lovett, a ta zaczynała zastanawiać się o co chodzi w tej całej sytuacji.. Obca kobieta wpuszcza ją do jego mieszkania.. Kim jest.. Co ich łączy.. Gdzie znajduje się Sweeney.. Niesłychanie dziwne.. Owa nieznajoma pokierowała ją do pokoju (w gruncie rzeczy nie było ich tutaj wiele) gdzie siedział mężczyzna i sama wycofała się do kuchni by nie przeszkadzać. Jego zaskoczenie również było niesamowite, nie sądził, że Nellie kiedykolwiek się tu pojawi czy zechce go zobaczyć w tak krótkim czasie od wczorajszej sytuacji.
Po niezręcznej, pełnej wymienionych spojrzeń chwili milczenia odezwała się pierwsza. - Mam dla Pana coś, Panie Todd.. Domyślam się, że sposób w jaki Pan się o tym dowiedział, domyślił nie należał do najmilszych, ale stało się i nie mogę tego odkręcić.. Will niestety nie mógł przybyć, ale również w jego imieniu chciałabym zaprosić Pana, Panie Todd na nasz ślub.. i wesele, które odbędzie się zaraz po nim.. - Wyciągnęła do niego dłoń z trzymanym zaproszeniem.. Podczas jego przekazywania ich dłonie musnęły się przez ułamek sekundy i oboje odczuli coś magicznego jak iskrę, choć żadne nie dało po sobie tego poznać.
Pan Todd wreszcie odezwał się. Wydawało mu się, że zbierał się do tego przez wieki, ponieważ można sobie tylko wyobrażać jak bolesne jest otrzymanie zaproszenia na ślub osoby, którą się kocha... - Będę zaszczycony.. - Otworzył kopertę i udawał zainteresowanie wszystkim co tam się znajduje, a w głębi duszy wiedział, że teraz będzie jedynie odliczał do tego potwornego dnia, w którym na zawsze już straci Nellie.. mimo, że widział datę wczoraj i dobrze ją zapamiętał, teraz uderzyło to w niego mocniej, miał najprawdziwszy dowód i potwierdzenie Nellie, że już nie ma co się łudzić..
W pokoju zjawiła się nieznajoma niosąc trzy szklanki gorącej herbaty. - Przepraszam, że nie zapytałam, ale herbata dobrze nam zrobi.. - Nellie tylko powstrzymywała się od robienia wielkich oczu - przecież ta kobieta zachowywała się zupełnie jakby była u siebie w domu i dopytywania kim jest. Sprytnie wymyśliła inną drogę uzyskania tej informacji. - Panie Todd, przedstawi nas Pan..? - Nellie uniosła brwi w zapytaniu do mężczyzny. Ten odłożył na półkę zaproszenie i przeszedł do tego, co powinien zrobić na początku. - Pani Lovett, to Alice, moja koleżanka z pracy. Alice, to Pani Lovett.. moja.. wieloletnia znajoma. - Kobiety wymieniły się uściskami dłoni po czym usiadły i przeszły do rozmowy, która na początku toczyła się trochę opornie, lecz potem kiedy Nellie zaczęła opowiadać o przygotowaniach do ślubu wszystko się rozwinęło i obie nawet nie zauważyły kiedy minęły dwie godziny. Zdały sobie sprawę, że już kiedyś się poznały.. To Alice obcinała włosy Nellie. Pan Todd nie był w tym czasie zbyt rozmowny, a właściwie - jak zwykle zachowywał się jak mruk bo dręczyła go sprawa ślubu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.