SCM Music Player.

Bohaterowie.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Part 50.

Po zakupach w sklepie udał się powoli w stronę swojego zamieszkania, przechadzał się powoli z zakupami w torbie papierowej obok wystaw, gdzie oglądał wszelkie bombki, świeczki, łańcuchy na choinkę, zabawki nawet, jakieś dekoracje na stół, niektóre rzeczy podobały mu się, ale nie zamierzał kupować, bo i tak nie miał majątku. A to, że może stał się pijakiem, nie znaczyło, że miał gołe konto, bo z każdej wypłaty odkładał sobie nieco pieniędzy by zaoszczędzić na cokolwiek, co będzie mu potrzeba.
Stojąc przy jednej wystawie i oglądając męskie kosmetyki przez szybę cicho westchnął, jak zaraz obok niego znalazła się jego kuzynka, która go zaraz poznała i przytuliła się do niego. – Sweeney, Kochanie.. jak ja Cię dawno nie widziałam… Słyszałam, że pracujesz już gdzie indziej.. hm..? - Todd uśmiechnął się do płci pięknej o odwzajemnił jej czułość po czym przytaknął i odparł. – Ja Ciebie Sharon także.. Tak pracuję teraz trochę dalej. A co u Ciebie? – Kobieta popatrzyła na mężczyznę i zaraz spojrzała na zegarek z jego kamizelki, spod rozpiętego płaszcza prawie do kostek jaki nosił.
– Boże, która godzina.. Kochanie.. zróbmy tak, wiesz gdzie pracuję prawda..? Przyjdź do klubu dziś wieczorem.. około dwudziestej.. dobrze..? Możemy się tak umówić, tam będziemy mogli porozmawiać. Nie martw się, powiem dziewczynom by dały Ci spokój. – Sweeney nie za bardzo miał chęć dziś jeszcze gdzieś wychodzić. Sharon domyśliła się tego, dlatego zaraz dotknęła czule jego policzków i zbliżyła ich twarze do siebie.
Była nieco niższa kobietą od Sweeney’a, drobną, ale i ładną brunetką zarazem, która była seksowną kelnerką w klubie „Baa Bar Fleet Street” ubrana była może nie jak dama, ale jak przeciętna mieszkanka Londynu.
Po chwili odezwała się do Sweeney’a i pogładziła kciukami jego lica. – Sweeney, tylko na godzinkę.. hm? Dawno się nie widzieliśmy nie będę Cię męczyć. Wiem, że jesteś zmęczony od rana pracujesz, ale tylko godzinkę, chciałabym z Tobą porozmawiać. Dawno się nie widzieliśmy, niebawem święta. – Sweeney przytaknął w końcu kobiecie i tak jak się umówili, tak Sweeney około godziny dwudziestej udał się do klubu w którym pracowała jego kuzynka.
Sweeney został wpuszczony do klubu przez znajomego, no i zszedł do podziemia, gdzie zazwyczaj spotykał się ze swoją kuzynka, więc szukał miejsca przy ścianie, w rogu by nie rzucać się w oczy. Kuzynka niestety nie za bardzo mogła teraz do niego podejść, no i Sweeney tak czekał, popijając nieco ze szklanki whisky, którą zamówił. Było tu też kilka filarów, które go mogły zasłonić, choć doczepiła się do niego jedna tancerka, lecz szybko się jej pozbył. . Kiedy z nudów przeglądał kartę drinków, upił łyczek whisky, a właściwie jeszcze nie zdążył jak jego wzrok pokierował się na pewnego mężczyznę, który wydał mu się znajomy, jak zabawiał się z kobietą w dość nieprzyzwoity sposób.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.