SCM Music Player.

Bohaterowie.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Part 51.

Wiedział, że w klubie były tez pokoje, gdzie mężczyźni mogli zabawiać się z kobietami, lecz tai widok tutaj, troszkę go zszokował i do tego zasłoniła mu go chwilowo kuzynka, która znalazła dla niego w końcu czas. Rozmawiali ze sobą nieco się śmiali, wspominali stare dobre czasy, że czas się przedłużał i pojawiła się tez przyjaciółka Pani Lovett, którą zdążył poznać swoimi czasami i Sweeney.
– A pamiętasz Sweeney, gdy dostałeś pierwszą brzytwę? Od swojego ojca, byłeś taki wniebowzięty, że nie wierzyłam, że nauczyć się tak doskonale swojego zajęcia..
– Mężczyzna uśmiechnął się do kobiety kącikiem ust i odparł. – Tak pamiętam to, ale pamiętam tez Twoją minę jak dostałaś książkę kucharską. Cieszyłaś się, że aż nią rzuciłaś pod okno hehe.. Ale przynajmniej to nie było na poważnie… A ode mnie były bombki na choinkę, ręcznie malowane, które dość szybko się stłukły... Byłem na Ciebie wściekły. – Dalej śmiali się ze swoich opowieści, do czego przyłączyła się o przyjaciółka Nellie, Isabel. Kiedy kobiety tez znalazły wspólny temat, Sweeney na chwilę oderwał się od tych pogawędek i przeprosił kobiety, po czym wstał i chciał udać się do toalety, lecz ku jemu oczom, ujawnił się niezapomniany widok, gdy stał przy filarze.
To był William McCartney, który chyba zbyt dobrze zabawiał się z jedną kobietą pracującą tutaj w klubie. Obejmował ja, gdy siedziała na jego udach, a do tego miał rozpięte ubranie, tym bardziej jak kobieta wodziła dłońmi po jego klatce piersiowej i zaczepiała dłońmi o jego pasek od spodni. Sweeney zacisnął dłoń w pięść, miał ochotę podejść i trzasnąć William’a o ścianę, o stół, niemal naszła go dzika chęć zabicia tego człowieka za to co robił Pani Lovett. Kiedy tak przyglądał się tej scenie podeszła do niego Isabel, która położyła mu dłoń na ramieniu, myślała, że Sweeney źle się czuje bo oparł się o filar, jakby było mu słabo, bo właśnie tak było po tym co ujrzały jego oczy.
– Sweeney… Dobrze się czujesz, mam Cię zaprowadzić do łazienki..? – Mężczyzna wzdrygnął się nie sądził, że kobieta się przy nim zjawi, ale przez ten moment ciszy, jaki był pomiędzy nimi sprawiło, że Sweeney wpadł na jego zdaniem, cóż po prostu dobry pomysł, że zaraz na Isabel spojrzał tak bardziej jakby z uczuciem. 

– Nie. Poradzę sobie, zresztą odechciało mi się. Isabel.. – Kobieta zmarszczyła czoło kiedy Sweeney odwrócił się do niej przodem i złapał ją lekko za dłonie po czym odparł.
– Zrobisz coś dla mnie? Ja nie mogę, bo wątpię żeby się tu zjawiła.. Ale czy mogłabyś przyprowadzić tu Panią Lovett..? Znacie się od dawna.. Mnie nie posłucha, ale wiem, że Tobie nie odmówi. – Isabel nie rozumiała Sweeney’a pomyślała, że miał jakiś cel by przyprowadzić tu Nellie i to zły plan, wiec pokręciła głową, przecząco. 

– Nie. – Sweeney więc wskazał kobiecie na bliskie spotkanie William’a z kobietą która między innymi zabawiała mężczyzn sobą, swoim ciałem. 
– No i co? – Isabel nadal nie rozumiała, widocznie chyba nie poznała William’a.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.