SCM Music Player.

Bohaterowie.

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Part 57.

- Zaśmiała się znów jakby na potwierdzenie czegoś czemu nie mogła akurat zaprzeczyć i jakby tym samym miała nad nią przewagę. Wszystko oczywiście było w takim zabawnym tonie. Nellie złapała się za czoło trochę starając się ukryć zażenowanie wspomnieniem tej wielkiej nieodwzajemnionej miłości.
- Tak, tak było.. ale czasy się zmieniają Isabel, ja też.. Powiedzenie, że Sweeney coś do mnie czuje jest tak abstrakcyjne, że nie potrafię tego wyrazić.. Więc chyba wszystko prócz tego.. Zrobił dziś bardzo dobry uczynek dla mnie, owszem.. ale to wciąż Todd, zakładam, że dalej zakochany po uszy w Lucy więc nawet nie mów.. - Nie chciała rozmawiać na ten temat, bo nie była pewna swych uczuć. Oczywiście, po nauczce z przeszłości wiedziała, że kochać Sweeney'ego to jak wbijać sobie sztylet w serce i być samotnym jak palec więc wypierała to uczucie całkiem z siebie. Oczywiste, że mogło wrócić w ułamku sekundy, ale ten uraz był zbyt bolesny by dopuścić do tego znów. Dopiła herbatę i wpatrzyła się w dno szklanki wiedząc, że Isabel będzie maglować temat.
- Oj Nellie, Nellie, spokojnie.. mówisz jakby jednak z Twojej strony było coś na rzeczy.. Mnie możesz powiedzieć.. - Odstawiła jej kubek na stolik i przykucnęła przed nią by odnaleźć jej spojrzenie. Lovett siedziała ze zwieszoną głową.
- Słuchaj Nellie.. dobrze wiesz, że nie odpuszczę tak łatwo.. nie lubię kiedy coś Cię trapi, a to ewidentnie teraz się dzieje.. Proszę.. - Wyczekiwała na odpowiedź kilka chwil, lecz kiedy nic się nie wydarzyło wstała i przeszła się po pokoju próbując wpaść na to jak podejść przyjaciółkę..
- Hm.. powiedz mi tylko jaka byłaby Twoja reakcja gdyby Pan Todd był z kimś, zobaczyłabyś go z kobietą, nie wiem.. miał brać ślub..? - Nellie spojrzała na przyjaciółkę z błyskiem złości i zazdrości jako reakcją, a to już było dość wymownym znakiem. Nadal nie odzywała się ani słowem, ale śledziła każdy ruch Isabel, która znów przemówiła. Tym razem ze zrozumieniem.
- Domyślam się, że sama nie wiesz co czujesz.. jesteś w rozsypce.. Ale proszę, spotkaj się z nim, porozmawiajcie.. Możesz się jeszcze zdziwić jak się zmienił, choć nigdy nie znałam go blisko to potrafię to odczuć.. Czy dawnemu Sweeney'owi zależałoby na tym czy weźmiesz ślub z największym dupkiem pod słońcem? Nie.. Mogę Ci nawet pomóc zorganizować do spotkanie.. Zgodzisz się..? - Kiwnęła głową w ramach odpowiedzi.
- A teraz.. jest już późno, ale może zrobimy coś co polepszy Ci humor? - Kobiety udały się do sypialni gdzie znajdowała się szafa z wszystkimi rzeczami jakie Will tu przeniósł ze swojego domu, a tak się składało, że było to już prawie 100% całości i Nellie doskonale o tym wiedziała. Może pomysł był w pewnym sensie banalny, ale dawał małe poczucie zemsty choć to zdecydowanie nie było to,co miała ochotę z nim zrobić by pożałował wszystkiego. Bawiły się dobrze przy cięciu wszystkich części jego garderoby czy psuciu jego drogocennych przedmiotów takich jak zegarki. Całą stertę wystawiły na zewnątrz z dopiskiem jego imienia i nazwiska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.