SCM Music Player.

Bohaterowie.

niedziela, 21 grudnia 2014

Part 6.

... chyba jego twarz przyozdobiło kilka zmarszczek, lecz wyzbyła się uczuć, na ten moment. Przez ten długi czas zdążyła trochę można powiedzieć, podleczyć się z tej miłości do Pana Todd’a, choć im była bliżej tym było gorzej, starała się zachować zimną krew, a dobrze jej to wychodziło, niczym jakby przejęła charakter golibrody.
- Hm… Dobrze się powodzi Panu..? Z goleniem..? Klienci przychodzą? – Spojrzała na niego, kiedy właśnie przesunął się za ladę by tam do lodówki schować niektóre swoje zakupy.
- Bywało lepiej. A Pani wróciła tu na stałe? Problemy jakieś? Wyjazd Pani był trochę nie do końca spodziewany… Myślałem, że Pani tu nie zobaczę. – Mówiąc te słowa właśnie powoli zamykał lodówkę i nalał sobie z czajnika ciepłej wody do kubka, której się zaraz napił spoglądając na kobietę.
- Wróciłam, Obawiam się, że tu już zostanę. Poza tym, mógł Pan choć trochę sprzątać tutaj, kiedy mnie nie było. Pajęczyny, pająki, kurz, nieprzyjemnie przebywać w takich warunkach. Aż duszno się robi i niezdrowo. Przecież to miejsce kosztuje. Światło i wszystko inne.. – Spoglądała na mężczyznę i podeszła nieco do blatu, kiedy Pan Todd, odkładał kubek na bok.
- Mnie nie przeszkadza ten kurz, nie przebywałem tutaj tak dużo, poza tym to Pani miejsce wolałem tu niczego nie dotykać. Poza lodówką, piecem, tym co było mi potrzebne. Pani wybaczy, nie jestem tu od sprzątania. Poza tym nie lubię tego robić. – Wzruszył ramionami i zastanawiał się co dalej usłyszy od kobiety, w końcu w jej słowach usłyszał troszkę jakby pretensje, że nie dbał o to miejsce, tylko zagnieździł się w swoich czterech ścianach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.