SCM Music Player.

Bohaterowie.

wtorek, 23 grudnia 2014

Part 65.

Lecz nie zamierzał wdawać się w bójkę z tym arystokratycznym prostaczkiem. – Dobrze. Tak mam coś, ale pokaże Ci jak zejdziesz. Załóż cieplejsze okrycie, zimno jest.. śnieg zaczyna padać.. – Po tym jak kobieta mu przytaknęła i zamknęła okno, Sweeney spojrzał z pogardą za William’em, który po prostu odszedł choć pod nosem się odgrażał, że tu jeszcze wróci i go popamiętają. Sweeney długo na Panią Lovett nie musiał czekać, bo wkrótce zeszła na dół i zaraz zamykała sklep, przy czym przywitała się ze Sweeney’em, który pocałował jej policzek i odparł.
– Kupimy choinkę? Jakieś ciasteczka, bombki na nią..? Jak dziś minął dzień hm..? Nie mów tylko, że on tu stał z pół dnia.. inaczej pójdę i zatłukę, by więcej tu się nie plątał.. Chodźmy… - Po zamknięciu sklepu oboje ruszyli w kierunku sklepów, gdzie aż czerwono, zielono, srebrno, złoto, niebiesko, od wszystkich świątecznych rzeczy. A do tego roznosiły się zapachy świątecznych powoli potraw, jak choćby pierniki, makowce, pierogi, czy zupa grzybowa, gdzie też na jarmarku świątecznym można było spróbować jedzenia świątecznego już teraz i poczuć silniej magię świąt.
Zaraz Sweeney wyciągnął z kieszeni swojego płaszcza upominek jaki miał dla kobiety, a była to bombka na choinkę, zrobiona z włóczki. Zapakowana była w czerwony woreczek ze wstążką i był na woreczku napis Merry Chistmas. Zaś bombka była w kolorze białym, z czerwonymi gwiazdeczkami, a jej czubek z zawieszką zdobiła fikuśna wstążeczka w czerwonej barwie z białymi kropeczkami.
Zaraz przekazał kobiecie podarek i posłał jej delikatny uśmiech. – To dla Ciebie. Nie kłamałem z tym, że mam coś dla Ciebie.. Ale myślę, że to dobry początek na kupienie choinki i ozdobienie jej na święta. Może wyglądam dziwnie, ale byłbym jeszcze dziwniejszy gdybym nie obchodził świąt Bożego Narodzenia. A to jest troszkę taka moja mała słabość… - Zaśmiał się pod nosem i spojrzał na Nellie kiedy zajrzała do środka woreczka i zaraz powoli i delikatnie wyjęła bombkę ze środka, widząc jej uśmiech, wiedział, że chyba najgorszego gustu do takich rzeczy nie miał.
– Sweeney.. Jest cudowna. Naprawdę. Jeszcze z takiego materiału.. ale nie musiałeś.. na pewno była droga.. – Sweeney pokręcił głowa i zaraz z kobietą wszedł do jego sklepu, gdzie były dekoracje na choinki, gdzie razem zaczęli je oglądać. Choć Nellie jeszcze nie mogła uwierzyć w prezent jaki dostała od Pana Todd’a, aż pochylił się nad jej uchem i odparł.
– Nellie.. to tylko bombka.. Ale cieszę, że prezent się udał. Ale teraz chodźmy coś wybrać, bo sam wybiorę.. – Pociągnął kobietę za dłoń na razie w kierunku łańcuchów, do tego w tle z gramofonu leciała piosenka , Single Bells i Sweeney zaczął nucić, kiedy sięgnął po jeden łańcuch z wieszaka i owinął nim kobietę wokół szyi i śpiewał głośniej.
- Jingle bells, jingle bells Jingle all the way. Oh what fun it is to ride in a one horse open sleigh, Jingle bells, jingle bells Jingle all the way. Oh, what fun it is to ride, in a one horse open sleigh…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.