SCM Music Player.

Bohaterowie.

wtorek, 23 grudnia 2014

Part 79.

- Nellie prychnęła i zaśmiała się pod nosem po czym podeszła do niej. - W takim razie dziękuję bardzo za pomoc.. nie musisz fatygować się ze spotykaniem mnie podczas świąt.. - Pani Lovett podniosła na nią rękę, jak gdyby miała uderzyć Isabel, ale jednak powstrzymała się. W niczym by jej to nie pomogło.. choć zachowanie przyjaciółki było bardzo niedorzeczne. Gdy widziały się jakiś czas temu wszystko było w jak najlepszym porządku.
Opuściła jej dom z trzaskiem drzwi. Nie było czasu na długie rozmyślania, dlatego pierwsze co przyszło jej do głowy to zakład w którym pracował Sweeney. Był tam ktoś, kto mógł jej pomóc. Gdy dotarła na miejsce, odnalazła Alice.
- Witaj, mam do Ciebie prośbę.. Sweeney'owi coś się stało, nie chcę zostawiać go długo samego w domu więc mogłabyś skontaktować się z lekarzem i załatwić nam wizytę domową..? - Alice przytaknęła i ubrała się w odzież wierzchnią. Nellie powiedziała jej dokładny adres swojego domu i pokazała w którym kierunku iść by tam dotrzeć. Szpital znajdował się w zupełnie innym kierunku. Kobiety rozeszły się.
Pani Lovett znów biegiem wróciła do Pana Todda. Może jego rany nie wymagały aż tak wielkiego pośpiechu, ale martwiła się o niego jak nigdy w życiu. Gdy wróciła zastała go śpiącego na kanapie. Nic innego się tym razem nie wydarzyło. Minęła chyba godzina zanim przybył doktor by zbadać golibrodę. W sklepie rozległy się dzwonki, które zawieszone były u góry drzwi i informowały o przybyciu klienta. Nellie czuwała nad śpiącym Sweeney'm, a słysząc, że ktoś wchodzi krzyknęła. - Proszę.. proszę.. zapraszam..! Tutaj..
W progu zjawił się średniego wieku mężczyzna, który zaraz przeszedł do badania. Pan Todd obudził się od głosu Nellie i zaraz zorientował w obecnej sytuacji. Nellie starała się coś mówić do lekarza, nie przepadała za tą ciszą, która panowała obecnie..
- Zaszyłam ranę, nie wiem czy zrobiłam to na tyle umiejętnie żeby mogło zostać czy nie.. w każdym razie to była moja pierwsza myśl gdy ujrzałam jak krwawił, rana nie jest bardzo głęboka, ale też nie płytka.. Panie doktorze, czy wszystko będzie dobrze...? - Rzuciła do mężczyzny obserwując z pozycji stojącej jak badał jego brzuch. Widać było, że dobrze się na tym znał i Nellie poczuła małą ulgę choć jeszcze przez kilka chwil nim jej odpowiedział nic nie było pewne. Dotykał specyficznie miejsc w okolicy zranienia. Golibroda nie krzywił się na ten dotyk, co było dobrym znakiem.
- Na moje oko nie doszło do uszkodzenia żadnego organu wewnętrznego, miał Pan szczęście.. Szwy założone są bardzo dobrze, nie ma potrzeby poprawiania ich.. za jakiś czas proszę przybyć do szpitala by je zdjąć. Przepiszę jeszcze maść żeby goiło się szybciej i nie dostały niepożądane bakterie. Po dwóch dniach proszę zdjąć plastry, żeby skóra mogła oddychać. Co do twarzy przepiszę maść w celu uśmierzenia bólu, niebawem pojawią się siniaki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.