SCM Music Player.

Bohaterowie.

sobota, 3 stycznia 2015

Part 131.

- Zestaw dodatków do kurczaka, hm.. może ryż i jakieś warzywka.. Sama nie wiem na co mam ochotę.. ostatnio przesyt wszelkiego jedzenia.. Ale to wydaje się być całkiem zdrowe i smaczne.. A do Twojego mięska również to pasuje..
Spojrzała ponownie w kartę i wskazała Sweeney'owi stronę gdzie widniał napis, że można skomponować sobie własne danie z kilku składników, ponieważ te które były gotowe wydawały się troszkę zbyt przesadzone, wymyślne jak na zwyczajny obiad i ich podniebienia.
- Hm.. chyba również z tego skorzystam, nie będę próbował jakiś cudów.. A teraz deser.. czekoladowy.. Popatrzmy..
Mężczyzna wskazał Nellie tą część menu, która teraz ich najbardziej interesowała, dla której głównie tutaj przyszli. Pani Lovett wybrała dla siebie mus czekoladowy z bitą śmietaną i owocami, a Sweeney ciasto czekoladowe z dodatkiem chilli. Niebawem podszedł do nich kelner, który nawet przedstawił się i zaraz wziął od nich zamówienie. Tak zaczęło się ich oczekiwanie. Nastąpiła między nimi chwila ciszy w której Nellie spojrzała przez okno w kierunku w którym wcześniej patrzył Sweeney, ale zauważyła tam jedynie dziecięcy sklep więc chyba coś innego przykuło jego uwagę.. 

Dzieci i Pan Todd? To kompletnie nie szło ze sobą w parze, było tak abstrakcyjne, że uśmiechnęła się na samą myśl. Nigdy nie przepadał za Toby'm, a co dopiero mniejszymi szkrabami. Była pewna, że to nie było to, co jako pierwsze przyszło do jej głowy. Nawet zaśmiałaby się gdyby nie uczucie, że Pan Todd bacznie ją obserwuje niczym jakby prześwietlał ją na wylot.
- Przypomniało Ci się coś wesołego, hm?
Sweeney zwrócił się do niej.
- Cieszę się, że tak miło spędziliśmy.. spędzamy ten dzień.. Łyżwy.. to bardzo miłe z Twej strony, na długo zapamiętam ten wypad.. i bardzo pozytywnie. A to miejsce jest przyjemne, klimatyczne.. aż chce się tu być, zwłaszcza z odpowiednim towarzyszem.
Upiła łyk wody, po czym kontynuowała.
- Nawet myślałam ostatnio nad powiększeniem sklepu o kolejny, a potem kolejny i właściwie uważam, że jest to bardzo dobry pomysł, lecz najpierw trzeba naprawdę przyłożyć się do tego żeby choćby to, co mam teraz dotarło do tych, którzy jeszcze nigdy nie słyszeli o moim sklepie.. zasilić jak największe kręgi wiadomościami o tym, że jest to przyjemny lokal w którym można spotkać się, dobrze zjeść.. nawet zorganizować małe uroczystości..! Popatrzmy na to gdzie teraz jesteśmy.. jest przyjemnie, przestrzennie, kolorowo, aż chce się tu coś zjeść.. być dla samego bycia. Taki sam efekt chcę uzyskać u siebie.. trochę zmienić wystrój, pomalować ściany, wymienić meble na nowe, zatrudnić dwóch pracowników. I tak przez kilka miesięcy.. Gdyby wszystko szło dobrze.. gdyby zyski były takie jak w ostatnich dniach zarobiłabym wystarczająco aby utrzymać się i zaoszczędzić pieniądze na wszystko, co planuję.. Co o tym sądzisz Sweeney..?
Podparła głowę na ręce na stoliku oczekując na odpowiedź golibrody. Pan Todd trochę nachylił się do niej jakby te rzeczy, które teraz omawiali miały zostać ukryte dla nich przed całym światem.
- Dobrze, że zdecydowałaś się na coś takiego.. co może okazać się pierwszym krokiem w drodze do czegoś wielkiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie

Nazywam się Sweeney Todd, opisuję swoją historię życia, ze współudziałem Pani Nellie Lovett, która towarzyszy mi przez ten cały czas. Są między nami wzloty i upadki. Lecz mimo to oboje wiemy, że gdyby kogoś z nas nagle zabrakło, nie czulibyśmy tego co czujemy, gdy jesteśmy we dwoje. Niekoniecznie czasem może gdzieś obok, lecz tak mentalnie, w umyślę, wiem to i czuję to. Mamy nadzieję, że chętnie tu będziecie zaglądać i zaglądacie, by nam towarzyszyć w tej naszej dość zawiłej podróży życia.